wtorek, 19 stycznia 2016

W kurniku.

 Przyszły kurczaki. Młodsze kurczaki nie ukażą kawałka swojego ciała w kurniku. 
Czemu?
Bo jest tam mały kurczak który myśli inaczej. I wyglądał inaczej. Nie lubi kogutów. Nie dopasował się do norm kurnikowych. 
Tych lekkich. 
Tych które można zaakceptować, bo nie robią krzywdy.
Nikomu.
Więc swoje pióra będą oddawać na dworze. Gdzie jest zimno i niewygodnie. Małe kurczaczki nie wiedzą, że ten kurczaczek, nie lubi ani małych kurczaków, ani kogutów. I straciły na tej niewiedzy.
 Kurnik już zamknięty. One na dworze. 
A to co to? Oh, deszcz. O i jeszcze z gradem. Co za pech. 
Gdy czarne chmury odeszły, przyszedł czas na spacer dla pozostałych kurczaczków. Przez płot zakradł się głodny kot. Nie pierwszy raz tu przyszedł. Kurczaczki użyły swoich skrzydełek, aby pomóc sobie w ucieczce. Jedyne, te kurczaczki z mokrymi piórkami nie mogły. Próbowały uciekać, ale na nic poszły ich próby. Niedopasowana do norm kurka, zauważyła i poprosiła o pomoc, pieska, jej przyjaciela. Odstraszył on kota, ratując przy tym życie kurcząt.
 Odtąd wiedziały, iż każdy może mieć dobre serce. Brzydki, ładny, gruby chudy, myślący bądź lubiący inaczej niż one. Trzeba szanować każdego i nie bać się. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz