środa, 3 lutego 2016

O gustach ze społeczeństwem się nie dyskutuje.

Jestem kaczką.
Lubiłem chleb i duszę.
W sumie to nadal lubię.
Gdybym lubił tylko duszę, napewno nie mieszkałbym nad stawem. Poszedłbym tam, gdzie nikt z nas nie był.
Jeszcze.
Bądź nikt z nas nie wie o KIMŚ TAKIM.

Bez sensu nie rozumiem.

Nawet ja nie rozumiem.
Widzę te dusze wszędzie.
Jako jedyny.
Inaczej.
Podobają mi się chociaż boję się do tego przyznać.
Jako jeden z niewielu.

Jakaś osoba trzecia cię ogranicza?

Osoba pierwsza. Ja.
Społeczeństwo mnie tak wychowało.
Szanuję osoby takie same jak ja, chociaż siebie takiego nie szanuję.

Albo podobne. Lubiące dusze.
Lubiące chleb również!
Ale to już jest norma, zaakceptowana przez kacze społeczeństwo. W przeciwieństwie do drugiego.
Niestety.