środa, 16 października 2019

Fatalnie

Chcę uciec. Chcę uciec od tych wszystkich ludzi, wyjechać bez pożegnania.

Czuję się samotna, mimo wielu ludzi wokół mnie. Ale oni nie traktują mnie na poważnie. Słyszę jak gadają.

Co ja mam zrobić w tej nędznej sytuacji bez wyjścia?
Samotna, bez pasji i chęci do życia?
Fatalnie.
Jest fatalnie.

Jeżeli się tutaj zjawiłam, to znaczy, że jest źle.

Minęła kupa czasu. Mamy końcówkę roku 2019 i od tamtej pory dużo się wydarzyło. Tylko, że... ostatnimi czasy się nudzę. Życie zafunduj mi rozrywkę!
Nie mam pasji, bo wszystkie porzuciłam dla jednej. Spędziłam nad nią koło 5 lat i skończyłam ją ze względu na ludzi. I wiecie co? Pozostałam z niczym. Niesamowite jest, gdy ludzie każą ci opowiadać o swoich pasjach, a Ty... już ich nie masz. Z resztą nie tylko tego nie masz. Chęci do życia też powoli uciekają.

wtorek, 30 stycznia 2018

Udało się

Udało mi się pozbierać wspomnienia. Wam też się uda! No cóż, lecę zbierać dalej co czas przyniesie.

Nigdy nie domyślimy się co przyniesie przyszłość.

Nie ma mowy o domyślaniu się. Ale tak jest dobrze. Ciekawie.
Ojezu.
Wiecie co? Okazało się, że moja umiejętność wyciąganie wniosków jednak szła wolniej niż myślałam. Zapłaciłam za to trochę moim poczuciem bezpieczeństwa przez pewien okres (i moją reputacją). Ale lepiej wcześniej niż później. Bądź co bądź w końcu mi wyszło. Nawet trochę w życie mi wyszło, mimo wszystko ha!

Lekcja na dziś:
Zwolnijcie. Cieszcie się małymi rzeczami i idźcie małymi kroczkami. Wtedy będziecie mogli się nacieszyć się tym, co dookoła Was jest.

niedziela, 5 lutego 2017


 Wiecie co? Strasznie cieszy mnie fakt, że ludziom dali umiejętność pt "wyciąganie wniosków". Mojej osobie, wyciąganie wniosków z małych czy też dużych rzeczy idzie zadziwiająco szybko! Mówię poważnie. Ma to też minusy, bo wstydzę się swojego myślenia i interpretowania świata sprzed kilku miesięcy! Kilka miesięcy w porównaniu średniego czasu naszego istnienia, to dość mało mimo wszystko.
 Czasami dopadają mnie myśli, że moje życie jest przejebane, ale potem idę zrobić coś czego zabraniają robić, bo jest złe i fuj, i mi przechodzi.
 Ten blog ma już rok i przez ten roczek naprawdę się zmieniłam. Cieszę się z tego, doświadczenie do ludzi z każdą chwilą rośnie.
Do nieusłyszenia za jakiś czas moja droga.

poniedziałek, 26 września 2016

"Chyba mi źle" taki nosił tytuł.

To są uczucia pewnej małej kruszynki zagubionej w świecie z sierpnia. Nie odważyła się tego opublikować wtedy. Czemu? Nie wiem. Za niedługo pojawią się dalsze uczucia tej kruszynki. Uczucia i ludzie skaczą niczym kolory latawcy.



Obserwuję ziemię. Ludzi na nich. I mogę pokazać myśl jednego bądź kilku z nich, bo przykuła moją uwagę.
Chcę dla człowieka dobrze. Jednego, konkretnego człowieka. Nie dlatego, że mam do niego interes. Czy też nie dlatego, że darzę go uczuciem. Powszechnie nazywany miłością. Nie.
Chcę aby żył jak najdłużej, bo myślę, że ma duży interes do świata. Myślę, że jest mądry. Myślę, że dużo by osiągnął. Ba, osiągnie.
Wielcy odkrywcy, przywódcy chyba często mają lęk wysokości. Pewnie rozumieją więcej rzeczy od nas, szarych ludzi i dlatego to ich przytłacza. Bo muszą w tym żyć. I nie mogą obserwować tego z boku.
W sumie nie wiem co siedzi w jego głowie. Pewnie to co myślę, że siedzi nie jest prawdą. Bo gdyby było, to już dawno bym mu pomógł.
O ironio! Wiecie co siedzi mu w głowie? Latawce. Jebane latawce.
Nawet jeśli wiecie co siedzi komuś w głowie, nie znaczy to, ze będziecie wstanie mu pomóc. Albo inaczej, nie będziecie wiedzieć co zrobić.
Kolory latawców skaczą i zmieniają barwę.